Dorota Rabczewska, znana jako Doda, jest ikoną popkultury, rozpoznawaną nawet przez osoby niezainteresowane muzyką. Polska wokalistka nieustannie trafia na pierwsze strony gazet. Jest bezkompromisowa, odważna i mówi wprost o sobie oraz otaczającej ją rzeczywistości. Doda zawsze jest taka, jaką chce być. Co sprawia, że tak bardzo wyróżnia się na tle innych gwiazd show-biznesu? Jeśli chcesz się dowiedzieć, przeczytaj nasz artykuł na warsawski.eu.
Supergwiazda w wieku 16 lat
Dorota Rabczewska urodziła się 15 lutego 1984 roku w Ciechanowie, położonym około 100 kilometrów od Warszawy. Jej ojciec, Paweł Rabczewski, był zawodowym sportowcem i mistrzem Polski w podnoszeniu ciężarów, a matka, Wanda, pracowała w instytucji państwowej. Chociaż zawód rodziców nie był związany z muzyką, wspierali oni córkę w jej artystycznych dążeniach. W wieku 14 lat Dorota dołączyła do muzyczno-teatralnej trupy „Studio Buffo” w Warszawie, gdzie zdobyła pierwsze sceniczne doświadczenie w profesjonalnym środowisku.
W 2000 roku, mając zaledwie 16 lat, Dorota Rabczewska została zaproszona przez muzyka i kompozytora Tomka Luberta do jego nowego projektu rockowego „Virgin”. Dorota stała się nie tylko wokalistką, ale i twarzą zespołu. Jej sceniczna pewność siebie, wyrazista uroda i potężny głos szybko przyciągnęły uwagę słuchaczy, a wizerunek popowej buntowniczki i rockowej diwy tylko podsycał zainteresowanie młodą artystką.

W 2002 roku ukazał się debiutancki, imienny album zespołu „Virgin”, który położył podwaliny pod ich popularność. Drugi krążek, „Bimbo” (2004), odniósł jeszcze większy sukces, ponieważ brzmienie stało się mocniejsze, a wizerunek Rabczewskiej — jeszcze bardziej wyzywający. Trzecia płyta, „Ficca”, wydana w 2005 roku, przyniosła zespołowi ogólnokrajową sławę. Znalazły się na niej słynne utwory „2 bajki” i „Szansa”, które stały się hitami polskiej listy przebojów. Kompozycja „Znak pokoju” została uznana za piosenkę roku na festiwalu w Sopocie. Album „Ficca” pokrył się platyną, a Doda stała się jedną z najpopularniejszych polskich gwiazd.
W 2007 roku, po kilku latach oszałamiającego sukcesu, zespół „Virgin” rozpadł się. Przyczyną były różnice artystyczne między Rabczewską a Tomkiem Lubertem.
Samodzielna artystka
Kiedy zespół „Virgin” się rozpadł, wielu zastanawiało się, co zrobi charyzmatyczna wokalistka. Doda nie zniknęła ze sceny. Natychmiast postawiła na karierę solową, która nabrała zawrotnego tempa. Jej debiutancki solowy album „Diamond Bitch”, wydany w 2007 roku, stał się głośnym manifestem nowego etapu twórczości. Hit „Katharsis” z tego wydawnictwa nie tylko znalazł się na szczytach list przebojów, ale też ugruntował pozycję Doroty jako wpływowej solowej artystki. Udowodniła, że również bez zespołu jest w stanie odnosić sukcesy dzięki ciężkiej pracy, energii i talentowi.
Drugi album, „The Seven Temptations”, wydany w 2011 roku, uzyskał status platynowej płyty. Kolejne krążki, „Dorota” i „Aquaria”, również cieszyły się popularnością. Każdy album symbolizował nowy etap w karierze Rabczewskiej, demonstrując ewolucję brzmienia i głębię osobowości piosenkarki.
Jej charyzma, odwaga i unikalny styl przyniosły jej liczne nagrody i uznanie. W latach 2007, 2009 i 2023 Rabczewska otrzymała nagrodę „Best Polish Act” na MTV Europe Music Awards. Jednak najjaskrawszym dowodem jej znaczenia było to, że w 2008 roku telewizja CNN umieściła Dodę na liście 10 najsłynniejszych Polaków w historii. Świadczy to o uznaniu wpływu jej twórczości na polską kulturę.

Bohaterka głośnych spraw sądowych
Doda jest porywcza nie tylko na scenie, ale i w życiu. Z powodu swoich szczerych wypowiedzi i impulsywnych zachowań niejednokrotnie stawała się bohaterką sporów sądowych, które były żywo dyskutowane w społeczeństwie.
Doda kontra Mezo
W 2007 roku Doda pozwała lidera zespołu „Grupa Operacyjna”, Mieczysława „Mieszka” Sibilskiego (Meza), za to, że w piosence „Podobne przypadki” nazwał ją „blacharą”. Ten wulgarny, slangowy termin oznacza powierzchowną kobietę, która goni za bogatymi i wpływowymi mężczyznami. Dodatkowym powodem pozwu było opublikowanie przez Sibilskiego na stronie zespołu listu rozwodowego Rabczewskiej z byłym piłkarzem Radosławem Majdanem.
Sprawa ciągnęła się długo i była skomplikowana, obejmując kilka apelacji. Ostatecznie, w 2011 roku, sąd zobowiązał Sibilskiego do przeproszenia piosenkarki jedynie za publikację listu rozwodowego.

Kontrowersje wokół wypowiedzi o Biblii
W 2009 roku, rozmawiając z dziennikarzami „Dziennika” na temat religii, Doda stwierdziła, że bardziej wierzy w dinozaury, ponieważ istnieją archeologiczne dowody ich istnienia. Trudno jej natomiast uwierzyć w to, co napisali faceci, którzy „napruli się wina i palili jakieś zioła”. Tak piosenkarka wypowiedziała się o autorach Biblii.
Słowa artystki wywołały oburzenie części społeczeństwa. Została tymczasowo odsunięta od udziału w programach TVP. Za obrazę uczuć religijnych Rabczewską podano do sądu. W 2012 roku została ukarana grzywną w wysokości 5000 złotych.
Doda odwoływała się od tej decyzji w polskich sądach, ale bezskutecznie. Wówczas artystka zwróciła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz). W 2022 roku Trybunał wydał orzeczenie na korzyść Rabczewskiej. ETPCz uznał, że Polska naruszyła prawo piosenkarki do wolności słowa i nakazał wypłacić jej 10 000 euro odszkodowania, ponieważ w jej wypowiedziach nie było nawoływania do wrogości ani nienawiści wobec osób religijnych.
Incydent w Chorzowie z Agnieszką Szulim
W 2014 roku media poinformowały, że Doda rzekomo zaatakowała dziennikarkę Agnieszkę Szulim po gali w klubie w Chorzowie. Powodem konfliktu miało być to, że celebrytka w programie „Na językach” nagłośniła prywatne życie ojca Rabczewskiej, w szczególności donosiła, że ma on nieślubną córkę.
Szulim wniosła pozew do sądu, oskarżając piosenkarkę o napaść. Doda oświadczyła, że to prezenterka zaatakowała pierwsza, i złożyła kontrpozew.
Sprawa była skomplikowana. Początkowo Rabczewska została uznana za winną i skazana na prace społeczne, ale w 2016 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok. Uzasadniono to tym, że nie można karać pracami społecznymi za to, że Doda oblała prezenterkę wodą z pistoletu na wodę. Konflikt ten doprowadził do wieloletniego zakazu występów Dody w stacji TVN.
Rozliczenie z byłym partnerem
Doda i Emil Haidar spotkali się w 2015 roku. Zaręczyli się, ale ich miłość przerodziła się w konflikt, który zakończył się w sądzie. Po rozstaniu piosenkarka miała nadzieję uniknąć publicznego skandalu, ale były narzeczony złożył pozew z żądaniem zwrotu prezentów, potem kolejny — o zwrot pierścionka zaręczynowego, a następnie oskarżył piosenkarkę o szantaż. Proces ciągnął się przez prawie 8 lat. W styczniu 2025 roku sąd uznał Rabczewską winną podżegania do zastraszania byłego partnera i orzekł:
- rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata;
- grzywnę w wysokości 100 tysięcy złotych;
- wypłatę Haidarowi zadośćuczynienia w wysokości 20 tysięcy złotych.
W kwietniu 2025 roku w wywiadzie Doda przyznała, że przeszła piekło w związku z Haidarem. Potwierdziła, że faktycznie zarysowała samochód byłego partnera, co stało się powodem kolejnego pozwu. Według piosenkarki, prawnicy Emila chcieli nawet sfabrykować sprawę o gwałt na Haidarze, oskarżając Rabczewską o coś, czego nie zrobiła.

Doda jest jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiego show-biznesu. Mówi, co myśli, potrafi bronić swoich interesów i nigdy się nie poddaje. Nawet straszna diagnoza — złośliwy czerniak, o której opowiedziała w czerwcu 2025 roku, nie złamała piosenkarki. Doda obiecała sobie: jeśli wyzdrowieje, zrobi wszystko, co w jej mocy, aby podnieść świadomość społeczną na temat profilaktyki raka skóry.